Przejdź do treści
☰

Spaghetti alla Natalina

Spaghetti alla Natalina

To jeden z tych przepisów, przy których pierwsza reakcja brzmi: to nie ma prawa działać. Anchois, oliwki, kapary, rodzynki, orzechy włoskie, pinioli i pomidory w jednym sosie wyglądają na zestaw składników dobranych niemal przypadkowo. A jednak po połączeniu okazuje się, że wszystko jest dokładnie tam, gdzie powinno.

Natalina jest klasycznym neapolitańskim makaronem, którego charakter opiera się przede wszystkim na kontraście. Słoność anchois, oliwek i kaparów spotyka się ze słodyczą rodzynek i pomidorów, chili dodaje ostrości, a orzechy włoskie i pinioli wprowadzają smak oraz strukturę, jakiej trudno szukać w bardziej typowych sosach do makaronu.

To właśnie rodzynki są tutaj składnikiem, którego nie warto się bać ani próbować usuwać. Nie robią z sosu czegoś słodkiego — pojawiają się tylko od czasu do czasu i za każdym razem kontrastują ze słonym anchois czy oliwką. Dzięki temu kolejne kęsy potrafią smakować trochę inaczej.

Na papierze brzmi dziwnie. Na talerzu wszystko nagle staje się logiczne. I właśnie dlatego tak lubię ten przepis — jest nieoczywisty, pełen kontrastów i pokazuje, jak z pozornie niepasujących do siebie produktów może powstać wyjątkowo harmonijne danie.

Przygotowanie

Orzechy włoskie grubo posiekaj. Oliwki przekrój na pół, chili drobno posiekaj, a pomidorki koktajlowe przekrój.
Na dużej patelni rozgrzej oliwę na średnio małym ogniu.
Dodaj lekko rozgnieciony czosnek. Dolej odrobinę wody, żeby czosnek się nie przypalił.
Dodaj chili oraz anchois. Mieszaj, aż anchois całkowicie rozpuszczą się w oliwie.
Dodaj orzechy włoskie, pinioli, rodzynki i ewentualnie kapary. Wymieszaj i podsmaż krótko razem.
Dodaj pomidorki koktajlowe i gotuj około 5 minut.
Gdy zaczną mięknąć, delikatnie je rozgnieć, żeby puściły sok.
Dodaj kilka łyżek passaty i niewielką ilość wody. Sos ma być lekki, ale spójny — nie powinien przypominać ciężkiego sosu pomidorowego.
Dodaj oliwki oraz posiekaną natkę pietruszki. Dopraw pieprzem i bardzo ostrożnie solą, bo anchois, oliwki i kapary są już słone.
Spaghetti ugotuj al dente w osolonej wodzie. Zachowaj co najmniej filiżankę wody z gotowania.
Przełóż makaron bezpośrednio na patelnię z sosem.
Dodaj trochę wody z makaronu i energicznie wymieszaj, aż sos dokładnie oblepi spaghetti.
W razie potrzeby dolej jeszcze odrobinę wody, żeby całość pozostała soczysta.
Podanie
Podawaj od razu, z dodatkową natką pietruszki.
To danie powinno być jednocześnie słone, lekko słodkie, orzechowe i świeże. Nie warto eliminować rodzynek tylko dlatego, że wydają się nietypowe - właśnie kontrast między nimi a anchois, oliwkami i kaparami jest jednym z najważniejszych elementów Nataliny. Wersja Vincenza również opiera się na grubszym spaghetti, które lepiej współpracuje z delikatnym sosem.
Wróć do przepisów