Spaghetti alla Natalina

To jeden z tych przepisów, przy których pierwsza reakcja brzmi: to nie ma prawa działać. Anchois, oliwki, kapary, rodzynki, orzechy włoskie, pinioli i pomidory w jednym sosie wyglądają na zestaw składników dobranych niemal przypadkowo. A jednak po połączeniu okazuje się, że wszystko jest dokładnie tam, gdzie powinno.
Natalina jest klasycznym neapolitańskim makaronem, którego charakter opiera się przede wszystkim na kontraście. Słoność anchois, oliwek i kaparów spotyka się ze słodyczą rodzynek i pomidorów, chili dodaje ostrości, a orzechy włoskie i pinioli wprowadzają smak oraz strukturę, jakiej trudno szukać w bardziej typowych sosach do makaronu.
To właśnie rodzynki są tutaj składnikiem, którego nie warto się bać ani próbować usuwać. Nie robią z sosu czegoś słodkiego — pojawiają się tylko od czasu do czasu i za każdym razem kontrastują ze słonym anchois czy oliwką. Dzięki temu kolejne kęsy potrafią smakować trochę inaczej.
Na papierze brzmi dziwnie. Na talerzu wszystko nagle staje się logiczne. I właśnie dlatego tak lubię ten przepis — jest nieoczywisty, pełen kontrastów i pokazuje, jak z pozornie niepasujących do siebie produktów może powstać wyjątkowo harmonijne danie.